🌿 25 października 2026 · Grays, Essex · Zarezerwuj miejsce
Warsztat stacjonarny · po polsku

Dlaczego tak trudno Ci powiedzieć „nie” tym, których kochasz?

Jeden dzień Ustawień Systemowych dla kobiet, które przeczytały już książki, słuchały podcastów, a mimo to wciąż biorą na siebie za dużo. Bez oceniania i bez szukania winnych. Z ciekawością, skąd to się bierze.

Niedziela, 25 października 2026 · 10:00–18:00
Stifford Hall Hotel, Grays, Essex
Mała grupa, maksymalnie 10 miejsc z własnym ustawieniem
Warsztat Ustawień Systemowych – 25 października 2026, Grays, Essex

Wyobraź sobie, że mówisz: „Nie mogę tym razem”

I odkładasz telefon.
Nie tłumaczysz się przez kolejne dziesięć minut.
Nie zastanawiasz się przez pół dnia, czy byłaś niemiła.
Nie wysyłasz godzinę później wiadomości: „Wiesz co, jednak spróbuję coś przełożyć”.
Robisz sobie kawę.
Wracasz do swojego dnia.

I Twoje „nie” nie zabiera Ci reszty popołudnia.

Albo wyobraź sobie, że ktoś, z kim się spotykasz, nie odpisuje.
Patrzysz na telefon. Nic.
I zamiast spędzić wieczór na zastanawianiu się „Co zrobiłam?”, „Czy coś się zmieniło?”, „Może powinnam napisać pierwsza?” — idziesz na spacer.
Oglądasz film.
Rozmawiasz z przyjaciółką.
Idziesz spać.

Nie dlatego, że przestało Ci zależeć.
Po prostu czyjaś cisza nie decyduje już o tym, jak czujesz się ze sobą.

Brzmi jak drobiazg?
A jednak właśnie z takich drobiazgów składa się życie.
Z sobót, których nie spędzasz z poczuciem winy.
Z wieczorów, których nie zabiera Ci analizowanie jednej rozmowy.
Z relacji, w których nie musisz ciągle zgadywać, czy ktoś Cię chce.
Z odpoczynku, na który nie musisz najpierw zasłużyć.

Być może problem wcale nie polega na tym, że nie wiesz, co zrobić

Prawdopodobnie wiesz, czym są granice.
Wiesz, że nie musisz odbierać każdego telefonu.
Wiesz, że nie powinnaś czekać cały dzień na wiadomość od człowieka, który sam nie wie, czego chce.
Wiesz, że możesz odmówić mamie.
Wiesz, że cudzy zły humor nie zawsze jest Twoją winą.

Być może przeczytałaś książki, słuchałaś podcastów, byłaś na terapii albo zrobiłaś już kawał dobrej pracy nad sobą.
Wiesz naprawdę dużo.
I to właśnie jest ciekawe.
Bo gdyby problemem był tylko brak wiedzy, po przeczytaniu trzeciej książki o granicach sprawa powinna być załatwiona.
A nie jest.

Możesz bez problemu odmówić obcej osobie.
Ale wystarczy, że mama powie: „No dobrze… rób, jak uważasz”.
I już po tonie jej głosu wiesz, że jest niezadowolona.
I nagle Twoje pewne „Nie mogę w sobotę” zmienia się w: „No… zobaczę”. „Może uda mi się coś przełożyć”. „Dam Ci jeszcze znać”.

Może problem zaczyna się dopiero wtedy, kiedy ktoś, kogo kochasz,
nie jest z Twojej granicy zadowolony.

Ja też długo myślałam, że potrzebuję jeszcze jednej odpowiedzi

Czytałam. Uczyłam się. Szukałam.
Rozumiałam coraz więcej.
I czasami naprawdę miałam poczucie: „No. Teraz już wiem”.
A potem przychodziło życie.
Jedna rozmowa. Jedna relacja. Jedno czyjeś oczekiwanie.
Jedna sytuacja, w której bardzo chciałam zachować się inaczej.
I cała moja piękna wiedza nagle nie była taka łatwa do zastosowania.

To trochę jak znać wszystkie zasady pływania, stojąc na brzegu.
Wszystko wydaje się jasne.
Dopóki nie wejdziesz do wody.

Kiedy pierwszy raz usłyszałam o ustawieniach systemowych, wcale nie pomyślałam: „Właśnie tego szukałam!”.
Pomyślałam raczej: „Jak grupa obcych ludzi ma mi pomóc zrozumieć moje życie?”.
Brzmiało dziwnie. Ale byłam ciekawa. Więc poszłam.
I właśnie tam zaczęło interesować mnie inne pytanie.
Nie tylko: „Co robię?”, ale:

„Dlaczego właśnie to jest dla mnie takie trudne?”

Czasami problem nie jest tam, gdzie przez lata go szukamy

Trzy różne kobiety. Trzy różne historie. A jednak coś dziwnie znajomego.

Monika

Ma 40 lat. Pracę, dom, dzieci. Codziennie podejmuje dziesiątki decyzji i radzi sobie w naprawdę trudnych sytuacjach. A jednak jedno zdanie mamy potrafi sprawić, że przez chwilę przestaje ufać własnej decyzji. Czy naprawdę jej problemem jest brak pewności siebie?

Karolina

Wszyscy mówią: „Ona sobie zawsze poradzi”. Organizuje. Pomaga. Pamięta. Kiedy ktoś ma problem — telefon jest do niej. A kiedy ona ma gorszy dzień, mówi: „Spokojnie. Dam sobie radę”. Czy jej problemem naprawdę jest to, że nie umie prosić o pomoc? Czy może ciekawsze jest pytanie: dlaczego pomaganie jest dla niej bezpieczniejsze niż potrzebowanie?

Justyna

Kolejny raz zakochuje się w człowieku, przy którym czeka. Na wiadomość. Na decyzję. Na to, aż w końcu ją wybierze. Za każdym razem obiecuje sobie: „Następnym razem będzie inaczej”. A potem zmienia się mężczyzna… ale uczucie pozostaje dziwnie znajome.

Właśnie takie pytania interesują mnie podczas ustawień. Nie „co jest z Tobą nie tak?”, tylko:

„Czy jest w Twojej historii coś, czego jeszcze nie widzisz, a co może pomóc Ci lepiej zrozumieć to, co dzieje się dzisiaj?”

I właśnie temu przyglądamy się podczas ustawień

Nie musisz znać historii swojej rodziny do pięciu pokoleń. Nie musisz przychodzić z diagnozą. Nie musisz nawet wiedzieć, dlaczego coś dzieje się w Twoim życiu. Możesz powiedzieć po prostu:

„Nie rozumiem, dlaczego ciągle wybieram mężczyzn, którzy nie chcą się zaangażować.”

„Nie potrafię odmówić mamie, choć później jestem zła na siebie.”

„Wszyscy przychodzą do mnie ze swoimi problemami, a ja nie potrafię powiedzieć: dzisiaj nie mam na to siły.”

„Kiedy wszystko zaczyna się układać, zamiast się cieszyć, czekam, aż coś się zepsuje.”

To wystarczy. Od tego zaczynamy. Nie szukamy winnego. Nie próbujemy udowodnić, że mama, tata, partner albo ktokolwiek inny „zepsuł Ci życie”. Patrzymy. Zadajemy pytania. Sprawdzamy, co może mieć znaczenie.

I czasami dopiero kiedy coś możemy zobaczyć przed sobą, pojawia się perspektywa, do której trudno było dojść przez kolejne godziny analizowania tego samego w głowie.

Jak właściwie wygląda ustawienie?

Jeśli nigdy wcześniej nie byłaś na ustawieniach, możesz pomyśleć: „Dobrze, ale co ja właściwie będę tam robić?”. To uczciwe pytanie.

1

Najpierw krótko rozmawiamy o tym, z czym przychodzisz

Nie musisz opowiadać całego swojego życia przed grupą. Zadaję kilka pytań, które pomagają nam zobaczyć, jakie osoby lub elementy mogą być ważne dla Twojego tematu.

2

Wybierasz osoby, które reprezentują elementy Twojej historii

Na przykład Ciebie, partnera, mamę czy tatę. Nie chodzi o odgrywanie ról. Reprezentanci po prostu zajmują miejsca w przestrzeni — a my zaczynamy obserwować.

3

Patrzymy na to, co się pokazuje

Kto stoi blisko. Kto daleko. W którą stronę ktoś patrzy. Co pojawia się w emocjach i w ciele. Nie interpretujemy niczego na siłę — najpierw patrzymy.

4

Prowadzę proces dalej

Czasem poproszę kogoś o zmianę miejsca. Czasem o wypowiedzenie kilku prostych zdań. Czasem zatrzymamy się przy jednej osobie albo jednym wydarzeniu. Nie próbujemy na siłę stworzyć „ładnego zakończenia”.

5

Na końcu wracasz do swojego miejsca

Nie musisz wychodzić z gotową odpowiedzią na całe życie. Czasami zostaje ulga. Czasami pytanie. Czasami decyzja. A czasami po prostu: „Nigdy wcześniej tak na to nie patrzyłam”.

Patrzymy, co możesz zobaczyć, kiedy Twoja historia przestaje być tylko historią opowiadaną w głowie, a pojawia się przed Tobą w przestrzeni.

A po co właściwie to wszystko?

Nie po to, żeby stać się kobietą, której już nic nie rusza. Nie po to, żeby przestać kochać, pomagać czy przejmować się ludźmi. I nie po to, żeby chodzić po świecie, mówiąc wszystkim: „To moje granice”. Chodzi o coś znacznie bardziej zwyczajnego.

Żebyś mogła nadal kochać — ale nie zawsze swoim kosztem.

Żebyś mogła pomóc mamie, bo chcesz, a nie dlatego, że nie potrafisz znieść jej rozczarowania.

Żebyś mogła kochać mężczyznę bez spędzania połowy relacji na zastanawianiu się, czy on kocha Ciebie.

Żebyś mogła odpocząć, zanim wszystko zostanie zrobione.

Pojechać gdzieś, bo masz ochotę. Wyłączyć telefon. Zmienić zdanie. Poprosić o pomoc. Powiedzieć: „Nie mogę tym razem”. I wrócić do swojej kawy.

Bo właśnie z takich małych momentów składa się coś dużo większego. Twoje życie.

Być może właśnie dlatego tu jesteś

Może od dawna jest w Twoim życiu jedna historia, z którą miałaś „w końcu coś zrobić”.
Relacja. Mama. Tata. Rodzeństwo.
Poczucie odpowiedzialności za wszystkich.
Strach przed czyimś niezadowoleniem.
Trudność w odejściu.
Albo coś, czego nawet nie potrafisz dobrze nazwać, ale wiesz: „Znowu jestem w tym samym miejscu”.

I być może próbowałaś już coś z tym zrobić.
Nie chodzi więc o kolejną obietnicę: „Tym razem naprawdę będę silniejsza”.
Możemy zacząć gdzie indziej.
Od ciekawości.

„Dlaczego to jest dla mnie aż tak trudne?”

Chcę się temu przyjrzeć

Nie musisz mieć własnego ustawienia

Możesz przyjechać również po to, żeby najpierw zobaczyć, jak wygląda ta praca. Podczas warsztatu możesz uczestniczyć jako reprezentantka w ustawieniach innych osób albo po prostu obserwować.

I właśnie to było jedną z rzeczy, które zaskoczyły mnie podczas mojego pierwszego spotkania z ustawieniami. Czasami patrzysz na historię zupełnie obcej kobiety. Jej życie jest inne. Inni ludzie. Inne wydarzenia. A potem pada jedno zdanie i myślisz: „O kurczę. Ja też tak mam.”

Nie oznacza to, że jej historia jest Twoją historią. Ale może uruchomić własną refleksję. Dlatego masz dwie możliwości uczestnictwa.

Co mówią kobiety, które już tu były

Kilka wiadomości, które przyszły od uczestniczek po naszych wspólnych warsztatach.

Opinia uczestniczki warsztatu Ustawień Systemowych 1
Opinia uczestniczki warsztatu Ustawień Systemowych 2
Opinia uczestniczki warsztatu Ustawień Systemowych 3

Wybierz sposób, w jaki chcesz przeżyć ten dzień

Nie ma lepszego ani gorszego sposobu uczestnictwa. Wybierz ten, który jest odpowiedni dla Ciebie teraz.

Depozyt

£45

Reszta płatna na miejscu

  • Rezerwacja miejsca depozytem £45
  • Pozostałe £52 płatne na miejscu
  • Pełne uczestnictwo z własnym ustawieniem
  • Dostęp do asystenta AI do refleksji
Wpłać depozyt – £45
Najpopularniejsze

Własne ustawienie

£97£125

Early Bird

Cena rośnie po 20 października

  • Własne ustawienie z Twoim tematem
  • Maksymalnie 10 miejsc tego dnia
  • Niedziela, 25 października 2026 (10:00–18:00)
  • Stifford Hall Hotel, Grays, Essex
  • Dostęp do asystenta AI do refleksji po warsztacie
  • Możliwość kontaktu telefonicznego przez 2–3 dni po warsztacie
Rezerwuję własne ustawienie – £97

Udział jako reprezentantka

£65

Uczestnictwo bez własnego ustawienia

  • Udział w roli reprezentantki
  • Obserwacja ustawień systemowych
  • Idealne, jeśli ustawienia są dla Ciebie nowe
  • Wsparcie Joanny przez cały dzień
Dołączam jako reprezentantka – £65

Zostało jeszcze kilka miejsc w cenie Early Bird – cena rośnie po 20 października.

Wolisz zacząć od sesji indywidualnej?

Umów bezpłatną rozmowę odkrywczą z Joanną

Zarezerwuj sesję 1:1

Masz pytania? napisz: [email protected]

Najczęstsze pytania

Nigdy nie byłam na ustawieniach. Czy to dla mnie?

Tak. Większość kobiet przychodzi pierwszy raz z myślą „nie wiem, czego się spodziewać”. Jeśli wolisz najpierw zobaczyć, jak to wygląda, wybierz udział jako reprezentantka.

Czy muszę opowiadać o swoim życiu przy wszystkich?

Nie. Mówisz tylko tyle, ile chcesz. Często wystarczy jedno zdanie, np. „Nie potrafię odmówić mamie”. Szczegóły nie są potrzebne, żeby ustawienie zadziałało.

Czym różni się własne ustawienie od udziału jako reprezentantka?

Z własnym ustawieniem pracujemy nad Twoim tematem. Jako reprezentantka obserwujesz, a jeśli chcesz, „stajesz” w ustawieniach innych kobiet. Wiele uczestniczek mówi, że w cudzej historii zobaczyły coś bardzo swojego.

Nie wiem, z jakim tematem przyjść.

Nie musisz wiedzieć tego dziś. Wystarczy poczucie „znowu jestem w tym samym miejscu”. Możesz też napisać do mnie przed warsztatem, to razem się zastanowimy.

A jeśli się rozkleję?

To zupełnie w porządku i zdarza się często. Pracujemy spokojnie, w swoim tempie, a Ty w każdej chwili możesz zrobić przerwę. Przez 2–3 dni po warsztacie możesz też do mnie zadzwonić.

Czy to terapia?

Nie. Warsztat nie zastępuje terapii ani leczenia. Jeśli jesteś teraz w kryzysie albo pod opieką psychiatryczną, napisz do mnie przed zapisem, a porozmawiamy, czy to dobry moment.

Czy to coś ezoterycznego?

Nie musisz w nic „wierzyć”. Przychodzisz z ciekawością, patrzysz i sama decydujesz, co z tego dnia bierzesz dla siebie. Nikt nie powie Ci, jaka jest „prawda” o Twoim życiu.

Czy mogę przyjść z koleżanką?

Oczywiście. Jeśli zapiszecie się razem, każda dostaje £10 zniżki – napisz tylko do mnie.

Jak wygląda ten dzień?

Zaczynamy o 10:00 krótkim wprowadzeniem. Potem są kolejne ustawienia z przerwami, przerwa obiadowa około 13:00. Kończymy około 18:00.

Czy jest jedzenie?

Lunch jest we własnym zakresie, ja przygotuję słodkości; w hotelu jest też restauracja. Kawa, herbata i woda są przez cały dzień.

Jak dojechać? Czy jest parking?

Bezpłatny parking przy hotelu. Najbliższa stacja: Grays. Szczegóły dojazdu wyślę mailem po zapisie.

Co jeśli nie będę mogła przyjechać?

Możesz przenieść miejsce na kolejny termin albo oddać je innej osobie.

Czy warsztat jest po polsku?

Tak, cały dzień prowadzę po polsku.

Nie znalazłaś odpowiedzi?

Mam pytanie, napisz do mnie

Miejsce też było dla mnie ważne

Nie chciałam organizować tego dnia w przypadkowej sali szkoleniowej.

Stifford Hall Hotel — XVIII-wieczny hotel w North Stifford, Essex

Spotkamy się w Stifford Hall Hotel w Grays w Essex — XVIII-wiecznym hotelu otoczonym zielenią. Chciałam miejsca, w którym można wejść, zamknąć za sobą drzwi i przez kilka godzin nie zajmować się pracą, zakupami, telefonami i tym wszystkim, co zwykle woła: „Jeszcze ja!”.

Na jeden dzień możesz zostawić część codzienności za drzwiami. I przyjrzeć się sobie.

Niedziela, 25 października 2026

Stifford Hall Hotel, High Rd, North Stifford, Grays RM16 5UE

Dokładne informacje organizacyjne otrzymasz mailowo po zapisaniu się.

A następnego dnia nie zostajesz sama ze swoimi notatkami

Po warsztacie chcę dać Ci jeszcze jedno narzędzie. Stworzyłam własnego asystenta AI do refleksji po warsztacie. Nie dostaniesz go jednak od razu po zakupie. Najpierw spotkamy się na sali. Doświadczysz warsztatu. A dopiero później pokażę Ci, jak możesz z niego korzystać — i do czego nie służy.

Możesz wrócić do niego następnego dnia albo później, kiedy będziesz chciała uporządkować swoje obserwacje, zapisać myśli albo zatrzymać się przy pytaniu, które zostało z Tobą po spotkaniu.

Ważne: nie zastępuje terapii, nie interpretuje za Ciebie Twojego życia i nie ma powiedzieć Ci, co powinnaś zrobić. Ma być dodatkowym miejscem do spokojnej refleksji nad tym, co sama zauważyłaś. Otrzymasz do niego dostęp po warsztacie.

Czego nie będę Ci obiecywać

Nie obiecam Ci, że po jednym dniu wszystkie Twoje problemy znikną.
Nie wiem, co pokaże Twoje ustawienie.
Nie wiem też, co będzie dla Ciebie najważniejsze z tego doświadczenia.
I właśnie dlatego nie chcę sprzedawać Ci gotowej odpowiedzi na historię, której jeszcze nie znam.

Mogę natomiast powiedzieć Ci, jak chcę prowadzić ten dzień.

Bez oceniania.

Bez mówienia Ci, kogo masz zostawić, komu wybaczyć, z kim zerwać kontakt ani jak masz żyć.

Z szacunkiem do Twojej historii i do miejsca, w którym dziś jesteś.

Nie musisz też przyjmować żadnej interpretacji tylko dlatego, że pojawiła się podczas ustawienia.
Możesz patrzeć. Czuć. Sprawdzać.
Zabrać to, co jest dla Ciebie ważne.
Zostawić to, co nie jest.

Nie chcę powiedzieć Ci, jaka jest prawda o Twoim życiu.
Chcę stworzyć warunki, w których być może sama zobaczysz swoją historię z trochę innego miejsca.

Joanna Dorobisz — twórczyni Let Your Soul Glow

Poznaj historię Joanny

Autorka książki “Cisza, z której pochodzę” — poruszającej historii o rodowych ranach, odzyskiwaniu głosu i odnajdywaniu własnej wolności.

Książka dostępna dla uczestniczek warsztatu w specjalnej ofercie.

Kup na Amazon (wersja papierowa)

Kilka słów o mnie

Nazywam się Joanna Dorobisz. Jestem terapeutką ustawień systemowych na poziomie master, twórczynią marki Let Your Soul Glow i autorką książki „Cisza, z której pochodzę”.

Ale zanim zaczęłam prowadzić innych, sama przyszłam na ustawienia ze swoją historią. Dlatego dobrze pamiętam pierwsze: „Co ja właściwie tutaj robię?”. Pamiętam ciekawość. Sceptycyzm. I to dziwne uczucie, kiedy zaczynasz mówić o czymś, o czym zwykle nie opowiadasz ludziom poznanym kilka godzin wcześniej.

Dlatego zależy mi na tym, żeby ten dzień nie był pokazem, egzaminem ani miejscem, w którym ktoś będzie mówił Ci, jak powinnaś żyć. Moim zadaniem jest prowadzić proces. Twoim nie jest „dobrze go wykonać”. Możesz po prostu przyjść ze swoją historią.

To, co wydarzy się na sali, zostaje na sali

Podczas warsztatu obowiązuje zasada poufności. Historie innych uczestniczek nie wychodzą poza tę przestrzeń. Twoja również.

Po własnym ustawieniu nie musisz od razu wszystkiego analizować, tłumaczyć ani opowiadać wszystkim wokół. Możesz dać sobie trochę ciszy. Obserwować swoje myśli i emocje bez presji: „Muszę już wiedzieć, co to wszystko znaczy”.

Jeżeli w ciągu pierwszych 2–3 dni po warsztacie pojawi się coś, o czym będziesz chciała ze mną porozmawiać, możesz skontaktować się ze mną telefonicznie. Otrzymasz również dostęp do asystenta do refleksji.

„Zajmę się tym później” ma dziwny talent do zamieniania się w „minęły trzy lata”

Są rzeczy, które odkładamy i nic wielkiego się nie dzieje.
Książka może poczekać. Szafa może poczekać.
Zdjęcia z wakacji mogą jeszcze miesiąc leżeć w telefonie.
Ale czasami odkładamy również coś, o czym od dawna wiemy: „Ta historia zabiera mi za dużo życia”.

I mijają kolejne miesiące.
Nadal analizujemy tę samą relację.
Nadal jedno zdanie tej samej osoby potrafi zmienić cały dzień.
Nadal pomagamy wszystkim, a siebie zostawiamy na koniec.
Nadal czekamy, aż ktoś nas wybierze.
A życie w międzyczasie robi swoje.

Nie chcę, żebyś przyjechała na ten warsztat dlatego, że uważasz, że coś jest z Tobą nie tak.
Może po prostu jest jedna historia, której nie chcesz już zabierać ze sobą w każdy kolejny rozdział życia.
Nie obiecam Ci, że rozwiążemy ją w jeden dzień.
Ale możemy się zatrzymać. Przyjrzeć.
I zadać pytanie, którego być może jeszcze jej nie zadałaś.

„Co jest tutaj takiego, czego jeszcze nie widzę?”

Warsztat Ustawień Systemowych

Niedziela, 25 października 2026

Stifford Hall Hotel, Grays, Essex

Tylko 10 miejsc z własnym ustawieniem

Własne ustawienie — £97

Udział jako reprezentantka — £65

⏳ Cena rośnie po 20 października

Chcę zarezerwować miejsce